To pierwsze słowa Ustawy Rządowej
z 3 maja 1791 roku,
niestety, nietracące w późniejszych
dziejach naszego narodu
bolesnej aktualności, poprzedzają
jedenaście poszczególnych jej
rozdziałów. Traktują one o: Religji
panującej, Szlachcie ziemianach,
Miastach i mieszczanach, Chłopach
włościanach, Rządzie, czyli oznaczeniu
władz publicznych, Sejmie, czyli
władzy prawodawczej, Królu, władzy
wykonawczej, Władzy sądowniczej,
Regencji, Edukacji dzieci królewskich,
Siły zbrojnej narodowej.
Rękopisy i oryginały
O historycznej roli i doniosłości
podjętych w czasie Sejmu Wielkiego
(1788–1792) ustaleń i zapisaniu ich
w Uchwale Rządowej znanej ogólnie
jako Konstytucja 3 maja 1791, dowiadujemy
się już w podręcznikach
szkoły podstawowej. Przybliżają ją
także setki naukowych publikacji,
rozpraw, rocznicowych referatów.
Tak więc olbrzymie i nie do przecenienia
znaczenie majowej Konstytucji
dla losów naszego kraju, a także
jej echa w ówczesnej Europie są powszechnie
znane. Ciekawsze zatem
może będzie przypomnienie dziejów
samego dokumentu.
Tekst Konstytucji 3 maja do dziś
zachował się w dwóch oryginalnych
egzemplarzach rękopisów, opatrzonych
własnoręcznymi podpisami:
marszałków – sejmowego i konfederacji
koronnej Stanisława Małachowskiego
i konfederacji litewskiej
Kazimierza Nestora Sapiehy oraz 12
członków deputacji konstytucyjnej,
której przewodniczył Józef Korwin
Kossakowski, biskup inflancki
i kurlandzki. W naukowej terminologii
mianem oryginałów konstytucji
sejmowych oznacza się również
teksty drukowane tych konstytucji,
uwierzytelniane pieczęcią większą
koronną lub litewską i rozsyłane do
poszczególnych grodów, gdzie były
włączane najczęściej do ksiąg relacji
lub oblat, z których sporządzano
w razie potrzeby wypisy. Pozostańmy
jednak przy losach obu rękopisów
przechowywanych dziś w
Archiwum Głównym Akt Dawnych
w Warszawie. Jeden z nich należy do
zespołu Archiwum Publicznego Potockich,
drugi zaś wchodzi w skład
zbioru określanego mianem Metryki
Litewskiej.
Rękopis Konstytucji z Metryki
Litewskiej, który stał się podstawą
większości publikacji drukowanych,
został napisany powszechnie
wówczas stosowanym brunatnym
atramentem. Składa się z podwójnie
złożonych kart czerpanego papieru
pochodzącego z holenderskiej
wytwórni J. Honiga i Synów, opatrzonego
znakiem wodnym przedstawiającym
trąbkę pocztową na
tarczy zwieńczonej koroną. Samego
autora dość starannego pod względem
kaligraficznym zapisu, niestety,
do dziś nie znamy. Analizy porównawcze
pisma uchwał sejmowych
z 1791 roku pozwalają stwierdzić,
iż najważniejsze z nich spisywane
były przez dwóch anonimowych,
jak dotąd, pisarzy – notariuszy (tzw.
ingrosatorów). Znany natomiast
z nazwiska, ówczesny sekretarz sejmowy
Antoni Siarczyński, zgodnie
ze swoimi obowiązkami dokonywał
kontroli czystopisów i nanosił swoją
ręką poprawki, wyraźnie zauważalne
w rękopisie z Metryki Litewskiej.
O późniejszych losach oryginałów
„Ustawy Rządowej” zadecydowała
zmieniająca się z chwili na chwilę
sytuacja polityczna lat 1791–1795.
Przeciwko dziełu Sejmu Wielkiego
i Konstytucji 3 maja wystąpiła zawiązana
pod protektoratem carowej
Katarzyny II konfederacja targowicka.
Należało się spodziewać, że wraz
z obaleniem sejmowych uchwał
mogą także zostać zniszczone najważniejsze
dokumenty sejmowe. Przebywający
już na emigracji Ignacy Potocki
i Stanisław Małachowski, przez
swojego warszawskiego sekretarza
J. Dembowskiego, przejęli więc znajdujące
się dotąd pod opieką archiwisty
Komisji Policji S. Borowskiego
dokumenty Sejmu Wielkiego i potajemnie
wywieźli je do Saksonii. Dzięki
temu zabezpieczony został zbiór
Archiwum Publicznego Potockich.
Bardziej ryzykownie potoczyły się
losy tzw. Metryki Litewskiej. Zespół
tych dokumentów na wskutek decyzji
powołanej na Sejmie Grodzieńskim
Rady Nieustającej dostał się na
krótko w ręce frakcji targowiczan.
Po zwycięstwie insurekcji warszawskiej,
kiedy władze targowicko-grodzieńskie
z Radą Nieustającą zostały
uznane za niebyłe, archiwa sejmowe
przejęte zostały przez Radę Najwyższą
Narodową. Niestety, po klęsce
powstania kościuszkowskiego,
w 1795 roku na rozkaz Katarzyny II
polskie archiwa wywiezione zostały
do Petersburga. Dzięki jednak pewnemu
bałaganowi i różnym rozporządzeniem carskich urzędników akta
Sejmu Wielkiego i rękopis Konstytucji
3 maja zostały oddzielone od najważniejszych
archiwaliów Metryki
Koronnej i Metryki Litewskiej. Przez
dłuższy czas nierozpoznane, umieszczone
zostały w odrębnym departamencie
i przewiezione później do
Moskwy. Do Polski wróciły dopiero
w 1923 roku wskutek postanowień
traktatu ryskiego. Przechowywane
w Archiwum Głównym Akt Dawnych
w Warszawie, ukryte następnie
przed Niemcami, przetrwały wojnę
i powstanie. Z ruin stolicy rękopis
Konstytucji 3 maja ze zbioru Metryki
Litewskiej przewieziono do klasztoru
na Jasnej Górze, skąd na stałe do Warszawy
powrócił w 1946 roku.
Preambuła do Konstytucji 3 Maja
Spadkobiercy tradycji
Najszczytniejsze patriotyczne, społeczne
i oświatowe idee zawarte w
postanowieniach Sejmu Czteroletniego
1788–1792 dziś chce kontynuować
Stowarzyszenie Potomków Sejmu Wielkiego.
Powołane w 2006 roku, zrzesza
nie tylko potomków sygnatariuszy
Konstytucji 3 maja (na oryginalnym dokumencie
widnieje, jak wspomniałem,
14 własnoręcznych podpisów), ale
także dalszych krewnych i spadkobierców
wszystkich senatorów i posłów
deputowanych do prac Sejmu Czteroletniego.
Stowarzyszenie powstałe
z inicjatywy dr. Marka J. Minakowskiego
z Krakowa (pracownik naukowy
UJ), w bieżącym roku uzyskało osobowość
prawną (KRS: 0000296838) i liczy
w chwili obecnej około 300 członków
– potomków „ojców założycieli współczesnej
Polski” oraz kilkuset członkówkorespondentów.
„Głównym zadaniem Stowarzyszenia
– czytamy na stronie internetowej
SPSW (www.spsw.pl) – jest
krzewienie patriotyzmu i odpowiedzialności
za sprawy Rzeczypospolitej.
Uświadamianie wszystkim, iż
Rzeczpospolita nasza nie wzięła
się znikąd, nie była dziełem obcych
potęg, ale naszych przodków, ludzi
z krwi i kości, których krew do dzisiaj
w nas płynie. Przodkowie nasi
nie byli aniołami, walczyli często ze
sobą (nie zawsze cnymi metodami),
a jednak konfederacja przez nich
zawiązana potrafiła uchwalić Ustawę
Rządową z 3 maja 1791 roku
– pierwszą europejską nowoczesną
konstytucję. Sejm Wielki (Czteroletni),
który m.in. uchwalił Ustawę
Rządową, zwaną Konstytucją 3 maja,
to 461 osób – król, senatorowie
i posłowie. Znamy ich głównie jako
nazwiska ze szkolnych podręczników
– ale przecież byli to prawdziwi
ludzie, którzy wyrośli w swoich
rodzinach, żenili się, mieli dzieci
i wnuki. My, ich potomkowie, zawiązaliśmy
Stowarzyszenie Potomków
Sejmu Wielkiego. Pragniemy
w ten sposób rozniecać patriotyzm,
czyli odpowiedzialną miłość do naszej
Ojczyzny – Rzeczypospolitej.
Żeby potomkowie nasi mogli być
tak dumni z nas, jak my jesteśmy
z naszych przodków”.
Stowarzyszenie ma statut oraz
organizacyjne władze – zarząd
z marszałkiem Markiem J. Minakowskim,
przewodniczących komisji
statutowych (m.in. ważną Komisją
Heroldii kieruje Mikołaj Radziwiłł),
a także czuwający nad realizacją
podjętych przez SPSW zadań senat,
którego kanclerzem został Stanisław
Czartoryski. Oparcie duchowe
znalazło Stowarzyszenie w osobie
swojego duszpasterza, ks. prałata dr.
Mirosława Nowosielskiego (potomka
posła na Sejm Wielki) wykładowcy
uniwersytetu im. Ks. Kardynała
Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
i pracownika naukowego Wyższego
Seminarium Duchownego w Łowiczu.
Ambitne naukowe i popularyzatorskie
projekty Stowarzyszenia, kontynuujące
nowatorskie jak na swój czas
wizje Sejmu Wielkiego, nie ograniczają
się do okolicznościowych publikacji
i referatów. Szeroko zakrojone
plany przewidują przede wszystkim
wielostronną działalność (oświatową,
kulturalną, ale także sportową) z młodzieżą
i dla młodzieży (m.in. patronat
nad szkołami). Zaś zainteresowanie
akcjami SPSW, młode pokolenie
Polaków potwierdziło swoim licznym
uczestnictwem w trzech dotychczasowych
Zjazdach Stowarzyszenia,
jakie miały miejsce w komnatach
Zamku Królewskiego w Warszawie
i w siedzibie Instytutu Historii Polskiej
Akademii Nauk.